Jak wyglądał nasz egzamin SRC – łączności bliskiego zasięgu
Jeśli zastanawiasz się, jak wygląda egzamin SRC (Short Range Certificate), czyli świadectwo operatora łączności bliskiego zasięgu, to jesteś we właściwym miejscu. W poniższym wpisie opowiemy krok po kroku, jak przebiegał nasz egzamin SRC w Szkole Morskiej w Gdyni. Będzie to relacja z pierwszej ręki – od zapisania się na termin, przez przygotowania, aż po część teoretyczną i praktyczną egzaminu. Dowiesz się, na co warto zwrócić uwagę, jakich pytań i zadań możesz się spodziewać oraz jak się do tego wszystkiego przygotować.
Problemy z terminami – zacznij od zapisu na egzamin SRC
Zacznijmy od początku: najważniejszym krokiem w przygotowaniu do egzaminu SRC jest samo zapisanie się na egzamin. Brzmi banalnie? Niestety w praktyce bywa to wyzwanie. Egzamin na świadectwo SRC organizowany jest w Polsce tylko przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) – zazwyczaj w kilku wyznaczonych ośrodkach, takich jak delegatury UKE czy szkoły morskie na wybrzeżu. Sesje egzaminacyjne odbywają się zaledwie raz w tygodniu lub nawet raz w miesiącu w danej instytucji, więc wolne miejsca znikają błyskawicznie.
Dla zobrazowania sytuacji: mieszkamy w Trójmieście, więc chcieliśmy zdawać egzamin SRC w Gdyni (Szkoła Morska). Gdy zaczęliśmy się rozglądać, okazało się, że najbliższy dostępny termin był dopiero za 4 miesiące! 😲 To dość długo, zwłaszcza gdy ktoś chce zdobyć uprawnienia przed nadchodzącym sezonem żeglarskim. Właśnie dlatego wszyscy doświadczeni żeglarze i instruktorzy zgodnie radzą: najpierw poluj na termin egzaminu, a dopiero potem zabierz się za naukę. Nie ma nic gorszego niż być gotowym, a nie móc podejść do testu z braku miejsc.
W odpowiedzi na te problemy powstała u nas specjalna sekcja – dostępne terminy egzaminów SRC – gdzie na bieżąco publikujemy nadchodzące daty i lokalizacje egzaminów w całej Polsce. Dodatkowo uruchomiliśmy podstronę z powiadomieniami: wystarczy ustawić swoje kryteria (np. województwo), a system wyśle do Ciebie wiadomość, gdy tylko pojawi się nowy termin spełniający te kryteria. Dzięki temu nie przegapisz okazji, bo – uwierz nam – na terminy SRC naprawdę trzeba polować. Zapisy odbywają się wyłącznie przez stronę UKE, więc szybkość i refleks mają znaczenie.
Przygotowanie do egzaminu SRC – oficjalna baza pytań to podstawa
Gdy już uda Ci się zapisać na egzamin, czas na przygotowania merytoryczne. Egzamin na radiooperatora SRC składa się z dwóch części: teoretycznej (pisemnej) i praktycznej (ustno-praktycznej). Na szczęście Urząd Komunikacji Elektronicznej udostępnia oficjalną bazę pytań egzaminacyjnych SRC, z której dokładnie takie same pytania pojawiają się potem na teście. Oznacza to, że żadnych niespodzianek być nie powinno – warto więc tę bazę pobrać (jest dostępna na stronie UKE w formacie PDF) i dobrze przerobić. Na bazie tych pytań powstała podstrona pytania egzaminacyjne, która umożliwiła nam naukę do egzaminu.
Oficjalna baza pytań SRC podzielona jest na trzy kategorie tematyczne i tak samo zorganizowany jest egzamin teoretyczny. Oto te obszary wiedzy:
- Regulaminy i podstawowe terminy anglojęzyczne stosowane w służbie radiokomunikacyjnej morskiej.
- Ogólna wiedza o podsystemach i urządzeniach radiowych gmdss, stosowanych na obszarze morza A1.
- Praktyczna obsługa urządzeń radiowych podsystemów gmdss, stosowanych na obszarze morza A1.
Na egzaminie dostaje się po 5 pytań z każdej kategorii, co łącznie daje 15 pytań testowych. Co ważne, zaliczenie części teoretycznej wymaga uzyskania pozytywnego wyniku z każdej kategorii. Innymi słowy, z każdego bloku 5 pytań trzeba odpowiedzieć poprawnie na minimum 3 pytania. Łącznie musisz zdobyć co najmniej 9 punktów na 15, ale nie wystarczy np. 9 dobrze z całego testu – muszą być rozłożone przynajmniej 3 z każdej części.
Jak się uczyć do testu SRC? Sposób może mało ambitny, ale skuteczny: ponieważ pytania na egzaminie są identyczne jak w oficjalnej bazie, wystarczy nauczyć się poprawnych odpowiedzi na pamięć. 😅 Oczywiście warto zrozumieć materiał, zwłaszcza że ta wiedza przyda się później na morzu, ale jeśli zależy Ci głównie na zaliczeniu egzaminu, wykuj odpowiedzi. Nam szczególnie dały do myślenia pytania dość “egzotyczne”, wybiegające poza praktyczną obsługę radia SRC – mam tu na myśli np. kwestie techniczne akumulatorów, długości fal/częstotliwości, czy specyficzne zwroty po angielsku (które bywają zapisane w marynarskim slangu i mogą zaskoczyć, jeśli znasz je tylko w potocznej wersji). Takie pytania najlepiej po prostu opanować pamięciowo, bo nie zawsze wynikają one z codziennej praktyki radiooperatora, a jednak na teście się pojawiają. Każdy zdający ma inną wersję egzaminu, a na ostatniej stronie są pola do zaznaczania poprawnych odpowiedzi – trochę jak na maturze.
My przed egzaminem intensywnie przerobiliśmy całą pulę pytań – aż do skutku, czyli do momentu, gdy na niemal każde pytanie potrafiliśmy bez zastanowienia wskazać prawidłową odpowiedź. To naprawdę buduje pewność siebie na egzaminie teoretycznym. Część teoretyczna trwa ok. 15 minut, a pytania są zamknięte (ABC, jedno poprawne). Po zdaniu testu otrzymasz informację o wyniku i... zaproszenie do drugiej części. Stres opada tylko na chwilę – teraz pora na praktykę!
Część teoretyczna zaliczona – co dalej?
Gdy pomyślnie zakończysz test pisemny, egzaminatorzy zazwyczaj robią krótką przerwę organizacyjną, po czym odbywa się część ustno-praktyczna egzaminu SRC. W naszym przypadku po wyjściu z sali testowej od razu usłyszeliśmy, że zapraszamy na część praktyczną.
Na początku komisja wręczyła nam kartkę do zbierania podpisów – wygląda to jak mały protokół, na którym egzaminatorzy odznaczają zaliczenie poszczególnych elementów egzaminu praktycznego. Łącznie do zdobycia były trzy podpisy: jeden za część teoretyczną (który już mieliśmy w kieszeni 👍) i dwa kolejne za część praktyczną (zostaną one przyznane odpowiednio za wykonanie zadań na symulatorze oraz za poprawne odpowiedzi ustne).
Część praktyczna egzaminu SRC – symulator radia i zadania
Nadszedł czas na egzamin praktyczny SRC, który składał się z kilku zadań wykonywanych na symulatorze radiotelefonu VHF DSC oraz z pytań ustnych dotyczących procedur i kanałów. Już na etapie przygotowań staraliśmy się więc ćwiczyć na różnych symulatorach radia dostępnych w internecie, aby obyć się z interfejsem i kolejnością czynności. Większość kursów SRC poleca naukę na sprzęcie Icom IC-M323 lub IC-M330, bo te modele radiostacji VHF są oficjalnie wskazywane przez UKE i często pojawiają się na egzaminach.
Jednak życie bywa przewrotne – na naszym egzaminie czekała nas niespodzianka sprzętowa.
Okazało się, że choć w części teoretycznej pytania faktycznie dotyczyły radia Icom (np. jak wykonać test DSC na modelu IC-M323 itp.), to egzamin praktyczny odbywał się na symulatorze radiotelefonu marki Sailor 4800. Gdy weszliśmy do sali praktycznej, egzaminator poinformował nas: Na stanowiskach komputerowych macie symulatory urządzeń Sailor 4800 – zaraz pokażę, jak to obsłużyć”. Przyznam, że początkowo poczuliśmy lekki niepokój. Uczyliśmy się przecież na ICOMach, a tu mamy coś, czego zupełnie nie znamy.
Na szczęście obawy szybko minęły. Prowadzący bardzo spokojnie i rzeczowo zaprezentował najważniejsze funkcje symulatora Sailora. Odetchnęliśmy z ulgą – interfejs okazał się nawet prostszy niż w symulatorach, z którymi ćwiczyliśmy w domu. Urządzenie Sailor miało menu przypominające stare telefony komórkowe, gdzie nawigacja odbywała się za pomocą klawiszy numerycznych (1–9). Każda opcja w menu była ponumerowana, więc wybierało się ją odpowiednim klawiszem.
Przykład: aby nadać sygnał alarmowy Distress (w niebezpieczeństwie), należało nacisnąć klawisz 1 (co odpowiadało opcji “Distress” w menu), następnie wybrać rodzaj wywołania – czy ma to być do wszystkich stacji (All Ships), czy indywidualnie – potem wskazać rodzaj zagrożenia (np. pożar, kolizja, włamanie woda itp.), a na końcu potwierdzić i wysłać przyciskiem Call. Wszystko krok po kroku, menu prowadzi za rękę. Było to wręcz bardziej intuicyjne niż obsługa nowoczesnych Icomów, gdzie wiele rzeczy robi się pokrętłami lub kombinacją przycisków.
Egzaminator zachęcił, by przed rozpoczęciem zadań każdy chwilę „pobawił się” symulatorem, sprawdził co gdzie jest, tak aby nikt nie miał wymówki, że nie mógł znaleźć jakiejś funkcji. Spędziliśmy więc 2–3 minuty na przeklikaniu menu – to uspokoiło nerwy i dało pewność, że poradzimy sobie z poleceniami.
Zadania praktyczne – nasze doświadczenia
Po krótkim wprowadzeniu przeszliśmy do sedna. Każdy zdający zajął miejsce przy swoim stanowisku komputerowym z symulatorem radia. Egzaminator podchodził kolejno do każdej osoby i zadawał konkretne zadanie do wykonania. Co ważne, nie wszyscy dostają identyczne polecenia, ale są one do siebie zbliżone poziomem trudności i rodzajem umiejętności, jakie sprawdzają. Poniżej opiszę zadania, które ja otrzymałem – inni uczestnicy mieli bardzo podobne, tylko osadzone w nieco innej sytuacji.
Zadanie 1: Alarm Distress (pożar na pokładzie) – Pierwsze polecenie brzmiało: „Ma pan pożar na pokładzie. Proszę wysłać odpowiedni alert DSC oraz nadać komunikat o tym fakcie przez radio”. Niby proste, bo wiadomo – pożar na statku to jedna z klasycznych sytuacji distress (MAYDAY). Szybko przypomniałem sobie schemat: najpierw wysyłamy alarm cyfrowy DSC, a dopiero potem komunikat głosowy. W symulatorze Sailor oznaczało to wybranie opcji Distress (klawisz 1), wskazanie typu zagrożenia (Fire lub podobna opcja w menu) i zatwierdzenie nadania alertu. Gdy upewniłem się, że sygnał poszedł (w symulatorze było to widać na ekranie), przyszła kolej na nadanie komunikatu MAYDAY przez radiofonię. Egzaminator oczekiwał, że wypowiem cały komunikat na głos – tak, jakbym naprawdę nadawał go przez mikrofon do eteru.
Muszę przyznać, że to był ten moment, kiedy lekki stres powrócił: trzeba mówić po angielsku, przed komisją, według ściśle określonej formuły. Na szczęście miałem to przećwiczone. Zacząłem więc pewnym głosem: „MAYDAY, MAYDAY, MAYDAY. This is sailing yacht XYZ, XYZ, XYZ, all ships, all ships, all ships (zamiast XYZ oczywiście podałem wymyśloną nazwę), Call sign sierra papa tango delta, MMSI 261123123”. Dalej kontynuowałem formułę MAYDAY call: podałem pozycję (wymyśloną na potrzeby ćwiczenia), opisałem sytuację (fire on board, require immediate assistance), liczbę osób, i zakończyłem „Over”. Ważne jest, by w takiej wypowiedzi niczego nie pominąć. Warto nauczyć się na pamięć przykładowego wzoru komunikatu MAYDAY, by potem jedynie podłożyć swoje dane. 💪
Zadanie 2: Alarm o bezpieczeństwie (dryfujący kontener) – Po poprawnym wykonaniu pierwszego scenariusza, egzaminator nie odpuszcza – od razu usłyszałem kolejne polecenie: „Teraz proszę sobie wyobrazić, że płynie pan po morzu i zauważa duży niebieski kontener dryfujący w wodzie. Proszę nadać odpowiedni sygnał DSC oraz poinformować o tym głosowo przez radio”. Myślę sobie: OK, tym razem nie my jesteśmy w niebezpieczeństwie, ale mamy informację istotną dla bezpieczeństwa żeglugi. Taka sytuacja odpowiada procedurze Bezpieczeństwo (SECURITE) – zastanowiłem się przez ułamek sekundy, która z nich pasuje. Dryfujący kontener stanowi zagrożenie nawigacyjne, ale nie jest to bezpośrednie zagrożenie życia czy statku (jak distress), ani sytuacja wymagająca natychmiastowej pomocy. To typowy przypadek dla komunikatu SECURITE – ostrzeżenie nawigacyjne o niebezpieczeństwie (hazard to navigation).
Tak więc na symulatorze wybrałem opcję nadania DSC All Ships z kategorią Safety (bezpieczeństwo). W menu Sailora było to równie łatwe jak wcześniej: odpowiedni numer opcji, wskazanie rodzaju komunikatu (nawigational warning) i Call. Potem przeszedłem do komunikatu głosowego na kanale roboczym. Zacząłem zgodnie z procedurą: „SECURITE, SECURITE, SECURITE. All Stations, All Stations, All Stations. This is sailing yacht XYZ, XYZ, XYZ, Call sign sierra papa tango delta, MMSI 261123123, position 5 nautical miles north of Hel port”. Następnie nadałem ostrzeżenie o zauważonym niebezpieczeństwie: poinformowałem o dużym nieoznakowanym obiekcie (kontenerze) dryfującym w określonej pozycji. Starałem się mówić wyraźnie, spokojnie, wtrącając standardowe zwroty typu “We see drifting blue container in the water”, “position (np. two miles north of… etc.)”. Na koniec klasyczne “Over”.
Ponownie komisja przysłuchiwała się uważnie. Tutaj kluczowe jest, by zachować strukturę komunikatu SECURITE (trzykrotne “SECURITE” na początku, podanie adresatów i nadawcy, klarowny opis zagrożenia, zakończenie). Nie musiałem tego mówić z pamięci słowo w słowo – ważne, żeby przekaz był kompletny i zrozumiały. Po zakończeniu zdałem sobie sprawę, że najtrudniejsze mam za sobą. Udało się opanować nerwy i poprawnie nadać dwa różne komunikaty. Reszta egzaminu praktycznego poszła już z górki.
Pytania ustne na koniec – kanały i procedury
Gdy wszyscy zdający wykonali swoje symulacje DSC i komunikaty, egzaminator przeszedł do ostatniego etapu – pytań ustnych. To dosłownie kilka krótkich pytań teoretycznych, które mają potwierdzić, że kandydat zna ważne szczegóły związane z łącznością morską. Można to porównać do części teoretycznej, ale w formie ustnej i zwykle dotyczącej konkretnych procedur lub przepisów, które łatwo sprawdzić jednym zdaniem.
U mnie wyglądało to tak: egzaminator spojrzał na mnie i zapytał „Do czego służy kanał 13?”. Chwila namysłu – oczywiście wiedziałem to, bo powtarzałem sobie kanały VHF wcześniej. Kanał 13 to tzw. kanał mostkowy (bridge-to-bridge). Odpowiedziałem więc: „Kanał 13 jest wykorzystywany do bezpośredniej komunikacji między statkami (mostek do mostka) w celach bezpieczeństwa nawigacji.” Egzaminator skinął głową – odpowiedź uznana.
Drugie pytanie: „Co oznacza komenda Silence Mayday?”. „Silence Mayday” (wymawiane często z francuskim akcentem jako „siląs madey”) to nakaz ciszy radiowej na kanale przeznaczonym dla sytuacji niebezpieczeństwa. Oznacza to, że wszystkie stacje niezaangażowane w akcję ratunkową muszą zamilknąć i nie nadawać, aby nie zakłócać komunikacji związanej z ratowaniem życia. Taką komendę może nadać np. stacja prowadząca akcję ratunkową (RCC lub jednostka koordynująca). Odpowiedziałem więc w tym sensie, co zadowoliło komisję.
Inni zdający dostali podobne pytania ustne – usłyszałem kątem ucha, że padło np. „Do czego służy kanał 6?” oraz „Co oznacza Silence Fini?”, a także pytanie o kanał 15. Dla formalności wyjaśnię: Kanał 6 jest używany do komunikacji między statkami w sytuacjach bezpieczeństwa (to częsty kanał pracy przy akcjach SAR – poszukiwania i ratownictwa, komunikacja statek–statek) i może być także wykorzystywany do łączności z helikopterem. Kanał 15 (oraz 17) natomiast to kanał o ograniczonej mocy (1 W) przeznaczony do łączności wewnątrzstatkowej – np. przy manewrach portowych, komunikacji między kapitanem a załogą na statku, żeby nie zakłócać innych korespondencji. „Silence Fini” (wym. „siląs fini”) to z kolei komenda oznaczająca odwołanie ciszy radiowej – czyli komunikat, że akcja ratunkowa się zakończyła albo niebezpieczeństwo minęło, i normalna korespondencja może zostać wznowiona na danym kanale.
Wszystkie te zagadnienia brzmiały dość prosto dla kogoś przygotowanego – w zasadzie jeśli przerobiło się oficjalne pytania i materiały, to nic nowego tu nie było. Ważne, by w stresie nie pomylić np. numeru kanału czy znaczenia komendy.
Egzamin zdany – podpisy zebrane!
Po udzieleniu odpowiedzi ustnych egzaminator podsumował nasze wyniki. Wszyscy obecni na sali zaliczyli zarówno część praktyczną, jak i teoretyczną 🎉. Dostaliśmy na karteczkach podpisy potwierdzające zaliczenie zadań praktycznych oraz pytań ustnych. To były ostatnie wymagane podpisy – komplet dokumentacji do przekazania UKE. Na tym formalnie egzamin się zakończył. Uczucie ulgi i radości było ogromne – mogliśmy sobie pogratulować zdobycia uprawnień radiooperatora bliskiego zasięgu!
Warto dodać, że razem z nami do części praktycznej podeszła też jedna osoba zdająca egzamin LRC (Long Range Certificate – świadectwo dalekiego zasięgu). Jej egzamin wyglądał bardzo podobnie do naszego, choć pytania i scenariusze były dostosowane do większego zakresu (np. korzystanie z urządzeń MF/HF, łączność dalekiego zasięgu). To jednak temat na osobną opowieść.
Nasze wskazówki na koniec
- Zacznij od rezerwacji terminu – to naprawdę kluczowe. Terminy egzaminów SRC rozchodzą się szybko, więc śledź naszą stronę z terminami i ustaw powiadomienia, aby nie przegapić okazji. Lepiej zapisać się z wyprzedzeniem, nawet jeśli egzamin będzie za parę miesięcy – będziesz mieć czas na naukę.
- Przerób całą bazę pytań – oficjalne pytania to Twój przyjaciel. Naucz się ich na pamięć, zwłaszcza tych podchwytliwych i nietypowych. Dzięki temu część teoretyczna będzie formalnością, a Ty zaoszczędzisz sobie stresu.
- Ćwicz komunikaty na głos – w części praktycznej musisz mówić pewnie i płynnie. Poćwicz w domu nadawanie Mayday, Pan Pan, Securite – najlepiej na głos, z zegarkiem w ręku. Utrwal schematy zdań, kolejność informacji. To zaprocentuje na egzaminie.
- Zapoznaj się z obsługą radia DSC – idealnie, jeśli masz możliwość potrenować na symulatorze (np. aplikacje lub programy dostępne online).
- Zachowaj spokój i myśl logicznie – komisji egzaminacyjnej też zależy, żebyś zdał. To nie jest egzamin na pilota odrzutowca 😉. Jeśli popełnisz drobny błąd, egzaminator często naprowadzi pytaniem uzupełniającym. Pokaż, że znasz procedury i potrafisz ich użyć – o to w tym chodzi, byś na morzu wiedział, co robić. My mieliśmy wrażenie, że atmosfera na części praktycznej była wręcz życzliwa i spokojna, co bardzo pomagało opanować stres.
Tak właśnie wyglądał nasz egzamin SRC. Z perspektywy czasu możemy powiedzieć, że nie taki diabeł straszny, jak go malują. Przy dobrym przygotowaniu te łączności bliskiego zasięgu da się opanować, a samo podejście do egzaminu może być nawet ciekawym doświadczeniem (w końcu kto by pomyślał, że będziemy ratować statek z pożaru albo ostrzegać świat przed dryfującym kontenerem – i to wszystko w ciągu jednego popołudnia 😅).
Mamy nadzieję, że nasza relacja okazała się dla Ciebie pomocna. Jeśli planujesz zdobyć świadectwo operatora łączności bliskiego zasięgu (SRC), życzymy powodzenia! Trzymamy kciuki za Twój egzamin – oby był zdany pierwszym podejściem, tak jak nasz. Do usłyszenia na kanale 16! ⛵🎙️
FAQ
Jak często pojawiają się terminy egzaminów SRC?
Egzamin na świadectwo SRC organizowany jest w Polsce tylko przez Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) – zazwyczaj w kilku wyznaczonych ośrodkach, takich jak delegatury UKE czy szkoły morskie na wybrzeżu. Sesje egzaminacyjne odbywają się zaledwie raz w tygodniu lub nawet raz w miesiącu w danej instytucji, więc wolne miejsca znikają błyskawicznie.
Jak wygląda część teoretyczna egzaminu SRC?
Egzamin na radiooperatora SRC składa się z dwóch części: teoretycznej (pisemnej) i praktycznej (ustno-praktycznej).
Ile pytań jest na teście i jakie są zasady zaliczenia?
Na egzaminie dostaje się po 5 pytań z każdej kategorii, co łącznie daje 15 pytań testowych. Co ważne, zaliczenie części teoretycznej wymaga uzyskania pozytywnego wyniku z każdej kategorii. Innymi słowy, z każdego bloku 5 pytań trzeba odpowiedzieć poprawnie na minimum 3 pytania. Łącznie musisz zdobyć co najmniej 9 punktów na 15, ale nie wystarczy np. 9 dobrze z całego testu – muszą być rozłożone przynajmniej 3 z każdej części.
Jak wygląda część praktyczna egzaminu SRC?
Nadszedł czas na egzamin praktyczny SRC, który składał się z kilku zadań wykonywanych na symulatorze radiotelefonu VHF DSC oraz z pytań ustnych dotyczących procedur i kanałów.



